Dobrzyński: pozostaną strażnikiem wareckich spraw
Wywiad z radnym powiatu grójeckiego, kandydującym w jesiennych wyborach samorządowych na burmistrza Miasta i Gminy Warka, Maciejem Dobrzyńskim. - Zawsze starałem się postrzegać Warkę jako ogół, interesował mnie los całej społeczności i struktury gminy - mówi na łamach gazety "Nasze Czasy" radny.

A.R. W ostatnich wyborach samorządowych w Warce uzyskał Pan najmniejsze poparcie spośród trzech ubiegających się o urząd burmistrza. Czy czuje się Pan przegranym?
Rozpatrując tę rywalizację z punktu widzenia sportowca trzeba powiedzieć, że przegrałem i to jest fakt. Polityka, niestety, nie ma nic wspólnego ze sportem. Zasady rywalizacji sportowej określają przepisy i zasady, w polityce takich ograniczeń nie ma a o zwycięstwie bardzo często decydują pozory. Wracając jednak do wyborów w Warce muszę Pana zaskoczyć stwierdzeniem, że czuję się wygrany. Podstawowym celem mojej działalności społecznej była zmiana stylu i metod rządza a co się z tym wiąże zmiana na stanowisku burmistrza. W jesiennych rolex replica wyborach został osiągnięty warunek konieczny, społeczeństwo zdecydowało o zmianie burmistrza. Wierzę, że ten wybór zdecydował, że zmieni się również styl oraz metody zarządzania miastem.

A.R. Radnym powiatowym jest Pan już drugą kadencję. Od wielu lat interesuje się pan losem społeczności wareckiej i nie tylko, pieczołowicie pracował Pan też nad wydawaniem jedynego niezależnego od władz gminy periodyku społeczno-kulturalnego „ Nowe Echo Warki”. Piętnował Pan karygodne błędy popełniane przez ówczesne władze gminne, a także promował kulturę i historię naszego regionu. Taki życiorys rodowitego Warczanina powinien niechybnie zachęcać mieszkańców gminy do oddania swego głosu. Co więc mogło przeszkodzić? Dlaczego większość wolała wybrać kogoś mało znanego w środowisku?
Myślę, że należy częściowo odpowiedzieć sobie na to pytanie przytaczając znane powiedzenie: „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”, ale oczywiście nie tłumaczy to wszystkich przyczyn takiego wyniku wyborów. Nie ukrywałem swoich poglądów politycznych, jak również starałem się prowadzić kampanię merytoryczną , nie zajmując się dbałością o pozory. Jak widać, nie działałem dość dyplomatycznie, nie okazałem się więc przekonujący. Prawdopodobnie także niewielu spośród mieszkańców Warki wczytywało się w dość precyzyjne teksty „Nowego Echa Warki”, przypuszczam, że również ostatni, przedwyborczy numer - przejrzeli tylko nieliczni. Starałem się dotrzeć do świadomości ludzi poprzez racjonalne argumenty i pokazywanie faktów, ale widać, by wygrać, może wystarczyło ograniczyć się do kosztownych, ale chyba bardziej sugestywnych-bilbordów. Przygotowując materiały wyborcze zawsze przyświecała mi myśl, której staram się być wierny:
„Aby to, co mówiłem i napisałem, nie wywoływało kiedyś we mnie objawu wstydu i kaca moralnego”

A.R. Dla kogo więc chce się Pan dalej starać i produkować? Czy uważa Pan, że mimo tak zaskakujących replica watches uk wyników wyborów- jest jeszcze w Warce do kogo „ przemawiać”?
Zawsze starałem się postrzegać Warkę jako ogół, interesował mnie los całej społeczności i struktury gminy. Z pewnością moi czytelnicy i ci, którzy znają mnie osobiście i mi sprzyjają będą nadal moimi zwolennikami, odbiorcami chętnymi do dialogu. Chciałbym ten dialog podtrzymywać i pozostać nadal czujnym i wrażliwym na wszystko, co się tutaj dzieje- dobrego i złego. Moja rola krytyka i strażnika tutejszych spraw pozostanie chyba jeszcze na długo aktualna.

A.R. Proszę zdradzić nam, czego spodziewa się Pan po nowo wybranych władzach? Czy styl rządzenia w Warce i atmosfera wzajemnych relacji mogą rzeczywiście ulec diametralnej zmianie?
Warunkiem koniecznym udzielenia poparcia replica horloges kopen Panu Dariuszowi Gizce podczas jesiennych wyborów była wiara w to, że jego osoba jest gwarantem takich właśnie zmian. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Moje otwarte poparcie czyni mnie również odpowiedzialnym za to, że takie właśnie zmiany muszą nastąpić, o czym zresztą wielokrotnie mówiłem podczas kampanii w drugiej turze wyborów. Myślę, że w swojej dotychczasowej działalności wykazałem się determinacją w dążeniu do normalności i tak też będzie dalej. Nowa ekipa musi teraz podołać temu, co obiecywała podczas swojej kampanii wyborczej. W przeciwnym razie zostanie skrupulatnie i bez taryfy ulgowej rozliczona.

A.R. Co jest, według Pana, kluczowym problemem, sprawą wymagającą największej uwagi i rzetelnej pracy w obecnej sytuacji gminy?
Przed nowymi władzami jest ogrom pracy, pracy dobrze przemyślanej i z dużą konsekwencją realizowanej. Trudna sytuacja finansowa, źle i w pospiechu rozpoczęte inwestycje, pochopne decyzje dotyczące przekształcenia ZUK, czy też niekorzystne rozstrzygnięcia przetargów dotyczących tych inwestycji (Stacja Uzdatniania Wody) wymagają wyjaśnienia i powinny zostać poddane niezależnemu audytowi. Rozważałbym zgłoszenie do kontroli NIK finansów gminy, jak również rozpoczętych inwestycji. Wielokrotnie wspominałem w kampanii wyborczej priorytety dotyczące rozwoju gminy , nie uległy one zmianie od lat. Rozwój wielopłaszczyznowy gminy oparty na pozyskiwaniu funduszy unijnych, to cel nadrzędny. Nie myślę tu tylko o przebudowie i modernizacji infrastruktury drogowej czy też sanitarnej, ale to również kwestia szkolnictwa czy też służby zdrowia. Warunkiem sukcesu są oczywiście właściwie dobrani ludzie, którzy te zadania będą realizować. Najważniejsze stanowiska powinny zostać obsadzone przez fachowców mających wizję i entuzjazm w realizacji założeń programowych.

A.R. O co będzie Pan zabiegał najsilniej w swej drugiej kadencji jako radny powiatowy?
Problemy, które wystąpiły w ostatnich czterech latach funkcjonowania samorządu powiatowego tak naprawdę nie zostały zrealizowane należycie i do końca. Źle funkcjonująca służba zdrowia, poziom szkolnictwa, jakość funkcjonowania jednostek podległych władzom powiatowym czy też nieracjonalność w dysponowaniu finansami, to tylko niektóre z problemów, którymi będziemy się zajmować. Ponad 40- procentowe zadłużenie powiatu nie stwarza zbyt wielu możliwości inwestycyjnych, zatem należy skoncentrować się na racjonalnym i przemyślanym funkcjonowaniu w obrębie bardzo okrojonych możliwości finansowych. Usprawnienie naszych samorządów to jest rezerwa, z której trzeba i należy skorzystać, ale pod warunkiem zmiany podejścia do finansów publicznych i pracy samorządowej.

A.R. Podobno ten wygrywa, kto się nie poddaje. Ja dodałabym tu jeszcze obszerniejszy fragment
„ Przesłania Pana Cogito” Z. Herberta, ale ograniczę się do: ”Bądź wierny. Idź.” Czy wyznaje Pan tę maksymę? Możemy liczyć na Pana ponowną kandydaturę za cztery lata?

Mam nadzieję, że władze Warki, na czele z nowym burmistrzem będą na tyle skuteczne i profesjonalne w swoich działaniach, że nie trzeba będzie ich zmieniać za cztery lata i nie zaistnieje dla mnie konieczność kandydowania na funkcję burmistrza. Moje działania teraz będą koncentrowały się na pomocy wareckiemu samorządowi w skutecznym zarządzaniu gminą.

--> Pobierz pełne wydanie gazety „Nasze czasy” w wersji PDF (12,8 MB) cheap led corn bulbs led corn light manufacturers led corn lamp e40

autor: Redakcja
źródło: Nasze Czasy
data: 3 lutego 2011 r. (11:17)
Drukuj
Copyright © 2007-2009 grojeckie.info