Dzisiaj jest sobota, 26 wrzeďż˝nia 2020. Imieniny: Justyna, Łucja, Cyprian
Wiadomo�ci Sport Kultura Publicystyka Og�oszenia Katalog WWW Galeria Forum Kontakt
Aktywni (dla gminy) w walce z burmistrzem
Mateusz Adamski, 28 lutego 2009 (13:40), źródło: Kurier Południowy
Rozmowa z Dariuszem Piątkowskim, szefem opozycyjnego klubu „Aktywni dla gminy” w Radzie Miasta i Gminy Grójec.

Jesteście bezprzykładnie spolegliwą opozycją, skoro właściwie wszystkie uchwały na ostatniej sesji Rady przeszły jednomyślnie…

My nie jesteśmy opozycją, która wszystko totalnie krytykuje, od tak, dla zasady. Jeżeli coś jest rozsądnie robione, w interesie gminy - my jesteśmy na „tak”. Przyklaśniemy każdej dobrej inicjatywie.

Jednak z poruszanych przez Waszą „stronę stołu” spraw wynika, że nie macie zastrzeżeń do pracy burmistrza w kwestiach zasadniczych dla miasta i gminy. Bulwersują was błahostki, Jak to określił jeden z sołtysów - czepiają się, jak burek nogawki listonosza.

Chętnie wyjawię, dlaczego o te sprawy pytam na sesji. Otóż do niedawna wszelkie wątpliwości mogłem sobie wyjaśnić w rozmowach z burmistrzem Jackiem Stolarskim. Ale od kilku miesięcy on z nami nie rozmawia. Cóż, nasze drogi się rozeszły. Teraz możemy podyskutować jedynie na sesji. Nie mam innego wyjścia. Stąd te pytania, może nie w każdym przypadku istotne dla życia miasta i gminy, ale podkreślające, że interesuje nas wszystko, nawet tych drobnych spraw będziemy pilnować, będziemy uważnie patrzeć władzy na ręce.

Ponawiam więc pytanie, skąd taka zgodność poglądów podczas głosowań?

To proste, wszystkie uchwały zostały opracowane i przygotowane w komisjach. To tam odbyły się starcia, a nawet słowne bitwy. Sadzę, że z pożytkiem dla miasta i gminy. Jedną uchwałę jednak położyliśmy już podczas obrad komisji. Burmistrz musiał wycofać się z uchwały o oczyszczalniach przydomowych. Po prostu była ona źle przygotowana.

Uchwała ta wejdzie pod obrady za miesiąc - jak obiecał burmistrz.

Ale już w zupełnie innej formie. Będą tam diametralne zmiany, znacznie korzystniejsze dla mieszkańców.

Pierwszą kością niezgody była sprawa wydzierżawienia miejskiej ciepłowni. Do dzisiaj właściwie nie znalazła rozstrzygnięcia. Teraz spór toczy się o sprzedaż terenów w Słomczynie firmie Action? Zarzucacie burmistrzowi manipulację?

Racja jest po naszej stronie. Action wycofała się z chęci zakupu terenu po horrendalnej cenie 148 zł za metr kwadratowy. To była wycena na zamówienie, aby storpedować transakcję. Gmina na tym straci kilka ładnych milionów. Dodam, że po drugiej stronie obwodnicy działki są do kupienia za 50 zł/m2. Coś tu nie gra. A co burmistrz powie dzisiaj o budowie kompleksu sportowego za bodajże 27 mln zł?

Czy to również fanaberie burmistrza Jacka Stolarskiego?

Po prostu oszukiwał ludzi, mówiąc, że pozyska 80 procent pieniędzy na budowę tego obiektu. Widziałem podobne zgłoszenie, przez Radomiaka, chyba lepiej przygotowane, a mimo to odrzucone przez unijnych komisarzy. Mnie nazwał urodzonym pesymistą. Dopiero podczas obrad komisji trochę spuścił z tonu i stwierdził, że trzeba bardziej realnie podejść do zagadnienia.

Krytykować burmistrza za to, że ma wizję rozwoju miasta, czego wyrazem byłby nowoczesny kompleks sportowy. Dbanie o zasobność gminnej kasy, bo za rok, dwa tereny w Słomczynie mogą stanowić łakomy kąsek dla firm. Co w tym złego?

Nikt nie miałby do niego pretensji, gdyby te plany były realne. Jeżeli pozyska środki unijne na budowę kompleksu sportowego, pierwszy zgłoszę się z gratulacjami. Ale popatrzmy, co dzieje się z boiskiem „Orlik”. Jeżeli nie potrafimy zrealizować w terminie inwestycji tak małej, to po co rzucamy się z motyką na słońce?

Zamiast cieszyć się, że w mieście ukazuje się nowy miesięcznik, wy przypuściliście frontalny atak na „Życie Grójca”. Dlaczego?

Bo to polityczna tuba burmistrza Jacka Stolarskiego, stworzona za pieniądze podatników. Gdyby nie było w tym czasopiśmie akcentów politycznych, można by było jeszcze dyskutować, czy statut Grójeckiego Domu Kultury zezwala na tego rodzaju wydawnictwa. Ale gdy w piśmie atakuje się radnych, przeciwników politycznych, to już nie fair.

Czy zgadza się pan, że w Radzie, ale także w życiu urzędniczym i politycznym miasta, nastąpiła wyraźna cezura z chwilą, gdy utraciliście władzę? Rozpoczęła się wojna podjazdowa na słowa. Wam nie podoba się wszystko, co robi burmistrz teraz i jak działał w przeszłości - nawet jako osoba prywatna - a Jacek Stolarski stara się udowodnić, że po prostu się czepiacie.

Powiem szczerze, dawniej wszystkie kontrowersyjne sprawy były omawiane w kuluarach, na komisjach, czasem na prywatnych spotkaniach. Od pewnego czasu dyskusje jednak zaostrzały się - nie mogliśmy się dogadać. Nasze spory - siłą rzeczy - przeniosły się na oficjalne posiedzenia Rady. Natomiast radni, niezadowoleni ze stylu sprawowania władzy przez burmistrza Stolarskiego, starają się przekazać swoje racje, zamieszczając artykuły i felietony w lokalnej prasie. Podział jest jednak rzeczywiście głęboki.

Rozmawiał Leszek Świder
Drukuj Poleć artykuł znajomemu
KOMENTARZE (0)
Powyższego tekstu jeszcze nie komentowano.

Portal Grojeckie.info nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy nie związanych z tematem, zawierających wulgaryzmy, reklamy i obrażających osoby trzecie.

Dodaj komentarz
Autor:
E-mail:
Kod:
Treść: