Dzisiaj jest wtorek, 22 wrze�nia 2020. Imieniny: Tomasz, Maurycy
Wiadomo�ci Sport Kultura Publicystyka Og�oszenia Katalog WWW Galeria Forum Kontakt
Nauczyciele gotowi, a uczniowie...?
Mateusz Adamski, 29 sierpnia 2009 (14:52), źródło: Kurier Południowy
W szkołach jeszcze cicho i spokojnie. Tylko w niektórych kończą się remonty, choć właściwie pozostało już tylko malowanie ścian i sprzątanie. Odwiedziliśmy dwie - w Goszczynie i Chynowie. W obu dzieci mogłyby już tydzień przed 1. września rozpocząć naukę.

Dyrektorki chynowskich szkół (bo edukacją w gminie rządzą panie) zastaliśmy na naradzie. Omawiały właśnie problemy związane z inauguracją roku szkolnego. Okazuje się, że w gminie jest lepiej niż się powszechnie sądzi. Zgłaszano drobne sprawy, które nie będą miały żadnego wpływu na poziom kształcenia.
Po spotkaniu z Marzeną Tomaszewską, dyr. Publicznego Gimnazjum im. St. Reymonta, udaliśmy się do szkoły. - Dla mnie ta cisza jest jakaś niepokojąca - przyznała dyr. Tomaszewska. - Całe szczęście, że budują nam Orlika 2012, przynajmniej za oknami coś warczy i huczy. Przecież taki spokój na szkolnych korytarzach to rzecz niezwykła. Co mnie niepokoi przed zbliżającym się nowym rokiem szkolnym? Pewnie to dziwnie zabrzmi, ale wszystko mamy przygotowane na 100 procent. Szkoła lśni czystością, klasy są gotowe na przyjęcie uczniów, tak samo jak pracownie tematyczne. Od strony infrastruktury dopięliśmy wszystko na ostatni guzik. Natomiast niepokoi mnie coś innego. Dwa lata temu mieliśmy sześć klas pierwszych. Teraz będą zaledwie trzy. Wtedy rozpoczynało naukę ponad 120 dzieci, teraz niespełna 70. Kolejne lata zapowiadają się jeszcze gorzej. Po prostu dopada nas niż demograficzny.

Zaczyna brakować dzieci
Co w tym złego? - może ktoś zapytać. Otóż istnieje pewne zagrożenie. - W okresie wyżu, nie mieliśmy hali - teraz jest; brakowało nam boiska - właśnie powstaje piękny kompleks Orlik 2012. Mamy więc superkomfortowe warunki do nauki, uprawiania sportu i rekreacji. Zabraknie tylko dzieci i to przez kilka lat. Tymczasem dotacja dla szkoły idzie za uczniem. Można tylko mieć nadzieję, że władze gminy nie będą dążyć do komasacji klas, aby oszczędzać, tylko pozwolą na utrzymanie klas mniej licznych, a co za tym idzie o wyższym poziomie kształcenia.
- W tym roku - mówi dyr Tomaszewska - niewiele już zdziałamy. Ale w przyszłości będę miała kilka propozycji rozwiązania problemów związanych z niżem demograficznym. Ponieważ nasza szkoła dysponuje znakomitą bazą sportową, zaproponuję utworzenie w gimnazjum klas o takim profilu. Przypomnę, że zawodnicy naszego klubu Grot mogą się poszczycić wspaniałymi wynikami. Może więc naszą specjalizacją byłyby sporty walki? W naszej gminie nie ma liceum. Młodzież jeździ do Warki, Góry Kalwarii i Grójca.

Kadra na medal
Okazuje się, że kadra nauczycielska jest przygotowana do takich wyzwań. Wszyscy mają wymagane wykształcenie i odpowiedni staż. Przez pierwsze kilka lat, gdy powstawała placówka, były kłopoty ze znalezieniem anglisty i informatyka z prawdziwego zdarzenia. Dzisiaj dyr. Tomaszewska już sobie głowy tym nie zaprząta. Jest i anglista, rusycysta i informatyk, który ma do dyspozycji pracownię z 20 stanowiskami komputerowymi. Oczywiście uczniowie korzystają z niej nie tylko podczas zajęć z informatyki, ale także podczas nauki języków i innych przedmiotów.

- Nasza kadra nauczycielska liczy 30 osób. Mamy więc pełną obsadę. Przy mniejszej liczbie klas, a grozi nam to od przyszłego roku, nie dla wszystkich może starczyć godzin lekcyjnych (limit, to co najmniej 18 godz. plus 1 godz.). Przewiduję, że niektórzy pedagodzy będą szukali możliwości dorobienia sobie w innych szkołach. To z kolei może zakłócić cykl zajęć pozalekcyjnych. Są one wprawdzie prowadzone społecznie, ale mile widziane. Do tej pory nie było problemów z prowadzeniem chóru, SKS-u, kółka teatralnego czy dziennikarskiego. Ale sytuacja może ulec zmianie - dodaje dyr. Tomaszewska.

Pod czujnym okiem kamery
Gimnazjum chynowskie może poszczycić się nie tylko wspaniałymi karatekami, ale też najlepszym w powiecie zespołem regionalnym Vistula. Prowadzi go nauczycielka Monika Górniewicz. Może kierunek na miejscowe tradycje, stroje i przyśpiewki spowodował, że w szkole zaczęto myśleć o stworzeniu izby pamięci. Właściwie eksponaty są już od dawna zbierane. Dzieci przynoszą rodzinne pamiątki, zdjęcia, stare sprzęty, narzędzia. Ale dotychczas nie było miejsca na ich pokazanie. Dyr. Tomaszewska zastanawia się, czy jednak nie warto je wyeksponować.
Nad bezpieczeństwem w szkole czuwają nie tylko nauczyciele. Budynek jest stale monitorowany przez kilkanaście kamer. Dyr. Tomaszewska z dumą pokazuje monitor, na którym widać niemal wszystkie zakamarki budynku - szatnie, korytarze, a także obejście szkoły. - To nam bardzo ułatwiło pracę. Niemal z dnia na dzień zniknęły kradzieże, gdy dwa razy zademonstrowaliśmy, kto i kiedy ich dokonywał. Monitoring ma też zbawienny wpływ na zachowanie uczniów podczas przerw. Błyskawicznie reagujemy na wszelkie rozróby, bójki lub inne przewinienia. W szkole zrobiło się spokojniej i bezpieczniej - kończy dyr. Marzena Tomaszewska.

W Goszczynie czekają na uczniów
Gdy przed tygodniem byliśmy w zespole szkół w Goszczynie, teren wokół placówki był zapuszczony. Przypominał raczej nieużytki. Trawa sięgała kolan. Wewnątrz krzątała się starsza kobieta. Miała jeszcze sporo do sprzątania.

- Proszę się nie obawiać, 1 września placówka będzie lśniła czystością. Odmalowaliśmy klasy, odnowiliśmy korytarze. Jest już umówiony pan, który skosi nam trawę przed szkołą. Jestem pewna, że ze wszystkim zdążymy - uspokajała dyr. Agnieszka Popkowicz. - Jest wprawdzie mały problem, ale z tym też się jakoś uporamy. Po prostu przy budowie szkoły na pierwszym piętrze zbyt wysoko zamontowano hydrant. Straż pożarna ma więc zastrzeżenia, ale nie zamyka z tego powodu szkoły oczywiście. Mieliśmy tu sporo różnych komisji, w związku z organizacją letnich półkolonii. Nie było większych zastrzeżeń, jakieś drobne uwagi - to wszystko.

Większe problemy były ze skompletowaniem kadry nauczycielskiej. Ale właśnie zatrudniłam osobę na wakujący etat. Nadal poszukuję kogoś do terapii pedagogicznej. Po raz pierwszy będą prowadzone u nas zajęcia korekcyjno-kompensacyjne i chyba dlatego jest kłopot ze sprowadzeniem odpowiedniego specjalisty. Grono pedagogiczne liczy 30 osób. Nie mamy nawet problemów z informatykiem, co do niedawna było ogólną bolączką oświaty. Szybko więc zorganizowaliśmy dwie pracownie informatyczne. Z pewnością nasze dzieci nie będą ustępowały pod tym względem tym z wielkich miast. Mamy własną stronę internetową założoną i prowadzoną przez nasze dzieci - dodała dyr. Popkowicz.

W nowym roku szkolnym rozbudowana będzie oferta zajęć pozalekcyjnych. Chór, który dotychczas funkcjonował w szkole podstawowej, obejmie również gimnazjum. W ubiegłym roku nauczyciel po prostu odmówił pracy z gimnazjalistami. W szkole rozpoczęła pracę nowa nauczycielka plastyki, która już zadeklarowała chęć objęcia opieki nad kółkami zainteresowań związanymi z muzyką i plastyką. Są również kółka teatralne, dziennikarskie i oczywiście SKS. Dyr. Popkowicz zapewnia również, że przyszkolna hala sportowa i boisko tętnić będą życiem.
- Wiem - mówi dyr. Popkowicz - że jest pewna grupka rodziców niezadowolonych ze szkoły, z tego co i jak robimy. Ale nikt nie przyszedł do mnie, nie zapytał. Na zebraniach w szkole proszę o krytyczne uwagi. Może razem rozwiązalibyśmy te tematy, doszli do porozumienia?

Leszek Świder
Drukuj Poleć artykuł znajomemu
KOMENTARZE (0)
Powyższego tekstu jeszcze nie komentowano.

Portal Grojeckie.info nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy nie związanych z tematem, zawierających wulgaryzmy, reklamy i obrażających osoby trzecie.

Dodaj komentarz
Autor:
E-mail:
Kod:
Treść: