Dzisiaj jest pi�tek, 14 sierpnia 2020. Imieniny: Alfred, Maksymilian, Euzebiusz
Wiadomo�ci Sport Kultura Publicystyka Og�oszenia Katalog WWW Galeria Forum Kontakt
Daleko od szosy
Mateusz Adamski, 6 listopada 2009 (12:07), źródło: Nad Wisłą (NadWisla.pl)
Gdy już wszystko zawodzi, mieszkańcy Michałowa Parceli wkładają dzieci do skrzyniopalet, żeby przedrzeć się traktorem przez błoto do szkolnego autobusu.

Aneta Mazur, gdy nocą musiała zawieźć ojca do lekarza, błądziła po sadach, żeby jakoś ominąć opływający błotem gościniec. – Żeby 3 km drogi ominąć, trzeba zrobić 6 km objazdu – skarży się. Ostatnio pani Aneta już nie wytrzymała. Na najbardziej bagnistym odcinku gruntowej trasy przez wieś uderzyła miską olejową auta w duży kamień, które co i rusz „rodzi” michałowska droga. Olej wyciekł, naprawa auta kosztowała 7 tys. zł. – Może niech burmistrz do nas przyjedzie i zamieszka z tydzień – proponuje Marcin Sieradzan. – Bo teraz mam wrażenie, że ma nas gdzieś.

Wyciągnijcie mnie
Michałów Parcela, do którego prowadzi droga nazywana „Warszawską” to skupisko dziesięciu gospodarstw. Wokół tylko sady. Codziennie mieszkańcy wsi mają ten sam problem: trzeba zawieźć łącznie siedmioro dzieci do szosy głównej w Michałowie, gdzie wsiądą do szkolnego autobusu. – Gdy mocniej popada, albo śnieg przyjdzie, wozimy je jak świnie, w skrzyniopaletach – opisuje Aneta Mazur.

– Tu jeździ też dużo ciągników do sadów. Wczoraj w błocie przewróciły się dwie przyczepy z jabłkami – dodaje Wioletta Gostkowska. Mieszkańcy Michałowa Parceli nie chcą nie wiadomo czego. Po prostu, żeby wyjeżdżając z domu, wiedzieli, że dojadą do celu. Co to znaczy, wie doskonale Sławomir Stykowski, od lat listonosz w tym rejonie. – Zakopuję się tu bardzo często. Chodzę po ludziach i proszę, żeby mnie wyciągnęli. Przez takie przygody samochód raz w miesiącu jest u mechanika, bo zawieszenie nie wytrzymuje.

Kilka lat temu najgorszy odcinek „Warszawskiej” został utwardzony przy finansowym udziale gospodarzy z Michałowa Parceli. Ale droga już się wybija, inne fragmenty aż proszą się o ustabilizowanie. Jadąc na spotkanie z mieszkańcami, dziennikarz „NW” nie wiedział, czy do nich dotrze – jazda po głębokim błocie go nie ominęła.

Co jest ważniejsze
Leszek Żelechowski, radny z tego terenu, doskonale zna stan dojazdu do Michałowa Parceli. – Nie zapominamy o tej drodze, do tej pory nie było aż tak dużego problemu z przejezdnością, ten rok jest mokry. Wszystkie drogi gruntowe w Michałowie Parceli nie wytrzymały obciążenia – zauważa. – Niestety, ilość tłucznia jaką dostajemy, nie wystarczy. W tym roku nie był jeszcze wożony. Jeżeli sołtys uzna, że ta droga wymaga naprawy, skieruje na nią kilka wywrotek tłucznia. Na przyszły rok ilość kruszywa będzie większa, bo sołectwo zdecydowało się przeznaczyć na ten cel cały fundusz sołecki – dodaje.

Żelechowski żałuje, że gmina nie ma 100 tys. zł, żeby kompleksowo zrobić dwukilometrową „Warszawską”. Burmistrz Zygmunt Pałczyński tłumaczy, że zakres realizowanych przez gminę inwestycji jest tak szeroki, że nie jest ona w stanie wyłożyć milionów złotych na budowę dróg wiejskich, do pól. Może je tylko sezonowo miejscowo poprawiać. – Jest też kwiestia priorytetów. Jeżeli mamy do wyboru remont drogi, którą jeżdżą dziesiątki lub setki samochodów i dojazdu do kilku gospodarstw, nie trudno domyślić się, co uznamy za ważniejsze – mówi.

Piotr Chmielewski
Drukuj Poleć artykuł znajomemu
KOMENTARZE (0)
Powyższego tekstu jeszcze nie komentowano.

Portal Grojeckie.info nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy nie związanych z tematem, zawierających wulgaryzmy, reklamy i obrażających osoby trzecie.

Dodaj komentarz
Autor:
E-mail:
Kod:
Treść: