Mieszkańcy walczą z grzybem na ścianach i domagają się od gminy remontów.
Na ostatniej sesji rady ludzie z osiedla przy ulicy Piłsudskiego 94, popularnie nazywanego „Pekinem”, upomnieli się o niezbędne remonty. Sześć budynków wybudowano na początku lat 70. tylko na okres przejściowy; miały służyć około 10 lat, a potem zostać zburzone...
Dwoma, gdzie powstały wspólnoty mieszkaniowe, od ponad roku zarządza Grójeckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, cztery pozostałe są własnością gminy.
– Jak długo mamy mieszkać w budynku, który jest zagrzybiony? Woda leci nam z dachu do mieszkań, a zimą trudno jest utrzymać temperaturę 19 stopni – denerwowała się reprezentująca lokatorów Urszula Żurawska. – Wilgotność w naszych mieszkaniach wynosi 70–80 procent. Powietrze jest po prostu ciężkie i nie idzie tego wytrzymać – narzekała. – Jak będzie rozwiązany nasz problem?
Mieszkańcom odpowiedział burmistrz Jacek Stolarski. Przyznał, że ów problem jest „bezdyskusyjny”. Zadeklarował, że gmina wraz z TBS jeszcze w tym roku przystąpi do niezbędnych prac. – Modernizacja może nam się w najbliższych miesiącach nie udać, ale z pewnością rozpoczniemy przynajmniej remont dachów – zapowiedział.
Odnowione mają być na pewno budynki B i C (zarządzane przez TBS) oraz D. Wstępnie szacuje się, że modernizacja każdego może kosztować ok. 170 tys. zł. Na kwotę tę składają się koszty związane z termoizolacją dachów, ociepleniem ścian i naprawą antresoli. (ma)
Komentarze (2)
ten sam, 31.03.2010 14:06
Panie Adamski co za bzdury Pan pisze, że te budynki mialy być zburzone po 10 latach. Mialy sluzyc jako mieszkania przejściowe.Dla niektórych byly nawet przejsciowymi, jak miałl ktos uklady to nawet byl niezły argument do zmiany mieszkania w tamtym systemie. W latach 90 ub.stulecia mieszkańcy powolali komitet i na swoj koszt podłączyli wodę i instalacje gazową do swoich mieszkań, zeby zyć w normalnych warunkach. Na osiedlu nie widać gospodarza tego terenu. podczas deszczu,zeby dojśc do smietnika, czy dwóch blokow trzeba chodzic po kostki w błocie.Przed każdymi wyborami obiecuja zrobić chodniki, to trwa tak juz od 20 lat. Co do wilgotnosci w mieszkaniach. Wentylacje robil kominiarz na zlecenie administratora, za ktora placili mieszkańcy, a teraz ten sam kominiarz po przeprowadzanych przez niego kontrolach, każe wietrzyc
czesto zima mieszkania, bo jest odwrotny ciąg.
leon, 08.04.2010 17:25
21 wiek, a pod oknami gołebniki i na antresoli.