Dzisiaj jest wtorek, 25 czerwca 2019. Imieniny: Dorota, Łucja, Wilhelm
Wiadomo�ci Sport Kultura Publicystyka Og�oszenia Katalog WWW Galeria Forum Kontakt
Finanse gminy z dwóch perspektyw
Redakcja, 19 listopada 2010 (10:34), źródło: Nad Wisłą, www.Nadwisla.pl
Starcie sądowe w szybkim trybie wyborczym między kandydatami na burmistrza Warki – Zygmuntem Pałczyńskim i Dariuszem Gizką – wygrał ten drugi.

Gizka umieścił na swojej stronie internetowej informację, że na 30 września 2010 r. „sytuacja finansowa gminy Warka nie napawa optymizmem” i że w ciągu roku 2010 zadłużenie gminy wraz z zaciągniętymi zobowiązaniami finansowymi (czyli inwestycjami do roku 2012, które nie mają określonego pokrycia w przyszłych budżetach) wzrosło do 31 425 419 zł. Powołał się na powszechnie dostępne w internecie uchwały budżetowe samorządu Warki.

Takie sformułowania nie spodobały się Zygmuntowi Pałczyńskiemu. Jego pełnomocnik we wniosku do sądu wyjaśnił, że Dariusz Gizka, podając tak wysokie zadłużenie i zobowiązania gminy na 30 września, napisał nieprawdę, bo faktyczny dług gminy na koniec września sięga 4 574 476 zł. Burmistrz uznał to za naruszenie dóbr osobistych i manipulację faktami. Zażądał sprostowania informacji i przeprosin na łamach prasy. Jego kontrkandydat, broniąc się, stwierdził, że nie napisał nieprawdy, bo opierał się na oficjalnych dokumentach. Zarówno sąd pierwszej, jak i drugiej instancji przyznał mu rację.

Wyrok spowodował konsternację w obozie rządzącym Warką. Zdaniem Zygmunta Pałczyńskiego sąd nie odniósł się do stanu faktycznego, tylko zajął się tym, „czy kandydat może sobie pofantazjować w kampanii wyborczej”. – Nadal uważam, że zostało naruszone moje dobre imię, na które pracowałem latami – przekonuje. – Dług na 30 września to kredyty, które na tę chwilę musimy spłacić, i zobowiązania wymagalne. A plany na przyszłość są planami, zawsze można je zmienić. Podam przykład: chcieliśmy wyemitować obligacje na określoną kwotę, ale dostaliśmy prawie 2 mln zł funduszy unijnych na przebudowę Polnej i sytuacja się zmieniła – tłumaczy.

Dariusz Gizka uważa z kolei, że wyrok był „absolutnie sprawiedliwy”. – Wskazał, że można mówić prawdę i się obronić. Nie rozumiem argumentów przeciwnika, że uchwały mogą wejść w życie albo nie. Po co w takim razie się je uchwala i podaje do publicznej wiadomości? – pyta. Dodaje, że jego sztab nie uderzał bezpośrednio w burmistrza, ale powoływał się na istniejące uchwały, dlatego nie rozumie, czym miałby naruszyć dobra osobiste burmistrza Pałczyńskiego.

(pc)
Drukuj Poleć artykuł znajomemu
Portal Grojeckie.info nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy nie związanych z tematem, zawierających wulgaryzmy, reklamy i obrażających osoby trzecie.

Dodaj komentarz
Autor:
E-mail:
Kod:
Treść: