Dzisiaj jest sobota, 6 czerwca 2020. Imieniny: Dominika, Laura, Norbert
Wiadomo�ci Sport Kultura Publicystyka Og�oszenia Katalog WWW Galeria Forum Kontakt
Niewygodne pytania o SPZOZ w Mogielnicy?
Redakcja, 21 stycznia 2011 (22:53), źródło: Jabłonka, www.jablonka.info
W piątek 14 stycznia o godzinie 13.00 W biurze Rady Gminy i Miasta w Mogielnicy odbyło się spotkanie osób zainteresowanych z Dariuszem Woźniakiem, kierownikiem SPZOZ-u w Mogielnicy - pisze "Jabłonka".

Debatę poprowadzili: Sławomir Chmielewski, burmistrz Gminy i Miasta Mogielnica, Jarosław Zawalich Przewodniczący Rady, oraz Wiesław Wilewski zastępca Przewodniczącego Rady Miejskiej. W debacie udział wzięli przybyli radni, pracownicy SPZOZ-u oraz pozostali zainteresowani sprawą. Zabrakło dr Alicji Kiełczewskiej, która z powodu choroby nie mogła być obecna tego dnia w Mogielnicy. Mimo nagłośnienia informacji o spotkaniu ( Jarosław Zawalich zapewniał, że informacja taka została przekazana sołtysom, przybyli wspominali również o smsowym sposobie informowania ) przybyło na nie mało osób biorąc pod uwagę powagę problemu. Wiadomość o spotkaniu nie była umieszczona na stronie www urzędu.

Debata dotyczyła ostatnich wydarzeń związanych z Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej. Przypominamy, jakich:

Jak to było?
W piątek 14 stycznia o godzinie 13.00 W biurze Rady Gminy i Miasta w Mogielnicy odbyło się spotkanie osób zainteresowanych z Dariuszem Woźniakiem, kierownikiem SPZOZ-u w Mogielnicy.
W listopadzie problem w zarządzaniu SPZOZ-em nagłośniła Alicja Kiełczewska, lekarz dentysta, która w 2001 roku pracowała w ośrodku. Według ustaleń doktor wynikało, że kierownik Dariusz Woźniak bez jej wiedzy i zgody od kilku lat wykorzystuje dokumenty lekarskie Alicji Kiełczewskiej do wyłudzenia kontraktu z NFZ na świadczenie usług ortodontycznych. Z oświadczenia NFZ wynika, że sytuacja trwała w latach 2005-2010, a możliwe nawet, że od 2001 roku.

NFZ przeprowadził w czerwcu ubiegłego roku kontrolę ośrodka, z której wynika, że kwalifikacje lekarza Dariusza Woźniaka nie spełniają wymogów określonych w zarządzeniu prezesa NFZ. Stwierdzono niezgodność w harmonogramie pracy lekarza. W przekazanej dokumentacji medycznej pacjentów kontraktowanych w okresie 2005-2010 stwierdzono brak wpisów potwierdzających udzielenie świadczeń, brak danych identyfikujących lekarzy udzielających świadczeń. Komisja przeprowadzająca kontrolę wartość zakwestionowanych świadczeń określiła na kwotę 284 599, 16 zł natomiast kwotę kar umownych w wysokości 21 967, 33 zł. Kwoty te podlegają zwrotowi do NFZ.Replica Patek Philippe Watches Replica Franck Muller

NFZ negatywnie ocenił fakt niepoinformowania MOW NFZ o zaprzestaniu udzielenia świadczeń przez Alicje Kiełczewską z dniem 01.07.2001r. oraz w związku z tym zmiany harmonogramu pracy.

Alicja Kiełczewska złożyła zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. Sprawa SPZOZ-u, a raczej praca Dariusza Woźniaka na stanowisku kierownika już w 2003 roku. W protokole nr IX/2003 z sesji Rady Miejskiej z dnia 27 sierpnia 2003 roku widnieje m.in. zapis:

- sołtysi narzekają na opiekę lekarską w tym na zupełny brak opieki dentystycznej

- w letnim okresie urlopowym opieki zdrowotnej w naszym SPZOZ nie było w ogóle, a pacjentów odsyłano do Ośrodka Zdrowia w Świdnie.

Debata z przygotowanymi odpowiedziami?
Na debatę przygotowano 21 pytań. Składali je radni, mieszkańcy oraz inne zainteresowane osoby do dnia 15 grudnia ubiegłego roku. Pytania wcześniej otrzymał również Dariusz Woźniak. Dotyczyły one między innymi spraw księgowości SPZOZ-u, uprawnień do pracy, płac na poszczególnych stanowiskach, protokołu pokontrolnego, specjalizacji, kontaktów, wyboru lekarzy.

Na początek, jako pierwsze padło pytanie „ Dlaczego Pan Woźniak jest jeszcze kierownikiem SPZOZ-u ?”. Obecni nie uzyskali jednak na nie odpowiedzi.

- To pytanie jest bez sensu – skomentował Sławomir Chmielewski, burmistrz Gminy i Miasta Mogielnica. – Po odpowiedzi na resztę pytań i opracowaniu stanowiska w tej sprawie, powrócimy do niego.

Niestety do pytania nie wrócono. Wśród pytań padło również, „ Dlaczego zmusza się do odejścia z pracy dobrych lekarzy pracujących w SPZOZ? Czy jest to konflikt interesów?

- Nie jestem w stanie odpowiedzieć Państwu repliche orologi na to pytanie, gdyż ono mnie nie dotyczy – przyznał Dariusz Woźniak, kierownik SPZOZ w Mogielnicy. – Nie podejmowałem żadnych działań w celu zmuszania lekarzy, aby zrezygnowali z pracy.

W obronie Dariusz Woźniaka głos zabrała dr Tetera Małgorzata, dr Zabłocka, a także kilku mieszkańców gminy i miasta Mogielnica.

- Ja mam do Państwa pytanie – mówiła p. Zabłocka. – czy wy jesteście niezadowoleni z opieki ortodontycznej, że jest takie święte oburzenie?

Odpowiedzi jednak nie było.

Padło pytanie o umieszczoną w gablocie „ Wiadomości z Ratusza” informację autorstwa Dariusza Woźniaka na temat p. Kielczewskiej. Odpowiedzi na nie udzielił burmistrz Sławomir Chmielewski.

- Na czas kampanii wyborczej Urząd Gminy przekazuje do komisarza wyborczego informację, na których tablicach iwc replica można wieszać ogłoszenia wyborcze – mówił Sławomir Chmielewski. – Informacja dotycząca Pana Woźniaka i Pani Kiełczewskiej była ewidentnie sprawą polityczną. Stąd też taka notatka się tam znalazła.

- Co ja źle zrobiłem to wiem – mówił Woźniak. – Nie chcę jednak, aby mnie oczerniano.

Obecni na Sali mogli zadawać dodatkowe pytania. Zrobił to m.in. radny Grzegorz Michalski.

- Mówił Pan, że na panią Kielczewską nie podpisywał kontraktów. Dlaczego więc nie mogła ona rozpocząć gdzie innej pracy? Z NFZ dostała informację, że jest zatrudniona w ośrodku w Mogielnicy.- pytał Michalski.

Dariusz Woźniak przyznał, że pani doktor mogłaby podjąć pracę gdyby zgłosiła to w ośrodku w Mogielnicy. Figurowała, bowiem w statystyce lekarzy. Ślad jej pracy pozostał.

Debatę podsumował burmistrz Sławomir Chmielewski.
replica watches https://www.swtchat.com/
- Czy to my jesteśmy odpowiedzialni za funkcjonowanie służby zdrowia? – mówił. – Nie, to chory system, który od samego początku jest zły. Nie ma takiej możliwości, żeby nie było problemów. Pan kierownik ośrodka zdrowia nie jest idealny, bo to jest zły system. Jeżeli jest się radnym i mieszkańcem gminy trzeba poruszać się w pewnych realiach. Nie, jest źle i trzeba to na kimś wyładować.

Paulina Omen
Drukuj Poleć artykuł znajomemu
KOMENTARZE (0)
Powyższego tekstu jeszcze nie komentowano.

Portal Grojeckie.info nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania i redagowania komentarzy nie związanych z tematem, zawierających wulgaryzmy, reklamy i obrażających osoby trzecie.

Dodaj komentarz
Autor:
E-mail:
Kod:
Treść: